WARSAW FASHION WEEKEND w CENTRUM EXPO XXI

„Najmodniejszy weekend  w Polsce”, „Jedno z największych i najbardziej prestiżowych wydarzeń modowych w naszym kraju” – czytamy w materiałach reklamowych Warsaw Fashion Weekend Bilioneurobab.

Jak wyglądał pod względem organizacyjnym warszawski weekend mody? 

Natasza Urbańska

Natasza Urbańska

Wejdźmy do środka!

Jeśli ktoś był wtedy w EXPO po raz pierwszy, spodziewam się, że mógł pokręcić się trochę w wokół Centrum, zanim znalazł prawidłowe drzwi oznaczone kilkoma roll upami. Po przeczytaniu krzykliwych nagłówków, oceniających WFW jako największe modowe wydarzenie w Polsce, spodziewałabym się lepszego brandingu miejsca. Rejestracja i odbiór opaski odbyła się szybko i bezproblemowo. Stojąc przez chwilę przy Recepcji byłam świadkiem sytuacji , gdy jeden z Gości zwrócił obsłudze uwagę na źle oznaczoną szatnię. Faktycznie… „Gdzie jest Szatnia?”… „Na pierwszym piętrze” dostaję odpowiedź. Wchodząc po schodach mijam kartkę A4, przylepioną do ściany, która faktycznie wskazuje napisem i strzałką ku górze Szatnię. Niestety szatnię płatną (?!).

W głąb…

aranżacja wnętrza

aranżacja wnętrza

Przy oficjalnym wejściu ochrona sprawdziła opaski. Weszłam do środka i rozpoczęłam spacer po strefie zakupów, czyli DESIGNER SAMPLE SALE. Był to mój pierwszy raz na Fashion Weekendzie, więc nie ukrywam, że moje oczekiwania wobec eventu wykreowane zostały na podstawie informacji z głównej strony wydarzenia oraz kilku artykułów zapowiadających WFW w Internecie.
Niestety w Strefie Zakupów nie czułam się jak we francuskiej alejce pełnej ekskluzywnych butików, a raczej jak na targach wystawienniczych typu „dni otwarte Uczelni”… Blasku tej Strefie dodawały jedynie błyszczące gdzieniegdzie ubrania, które przykuwały uwagę i na moment dało się zapomnieć, że znajdujemy się w wysokiej, słabo zaaranżowanej hali.

Przed przyjściem na WFW byłam ogromnie ciekawa, jak Organizatorzy zaadaptują wnętrze. Miejsca takie jak EXPO mają w sobie ogromny potencjał, ale posiadają także kilka znaczących wad, które widać, jeśli ktoś nieumiejętnie zaaranżuje wynajętą przestrzeń. Nie poradzono sobie z tym miejscem. Widoczne było działanie „po kosztach”.

Marek, które wystawiały swoje produkty, było dużo i to zaliczam do plusów WFW (ok. 150 wystawców). Jak wyglądały ceny? W zależności od Firmy i ubrań/akcesoriów wahały się od ok. 80 PLN do kilku tysięcy PLN.

wnętrze

wnętrze

W DESIGNER SAMPLE SALE znalazła się także strefa z jedzeniem (sushi i strefa Lindt) oraz napojami (drinki Absolut oraz kawa z ekspresów szwajcarskiej marki Jura), jak również strefa relaksu zaaranżowana przez producenta mebli Vitra. Miejsc siedzących było jednak dosyć mało.

Ciekawie zapowiadała się także strefa Galerii Mokotów, w której można było zasięgnąć porady stylistki. Okazało się, że stylizacja polegała jedynie na doborze kolorów do typu urody.

Godzina Zero!

Według planu pierwszy pokaz miał rozpocząć się o godzinie 18. Niestety w tym czasie Sala nie była jeszcze gotowa (?), więc Goście czekali przed wejściem. W tym czasie przedstawiciele Organizatora rozdawali foldery informacyjne o pokazie. Pierwszy pokaz rozpoczął się z półgodzinnym opóźnieniem, które dodatkowo przeciągnęło się z racji na  ściąganie folii z hipsu (?!?)

publika

publika

Wyglądało to następująco… Gdy wszyscy Goście zajęli już miejsca i dało się odczuć wyczekiwanie, Organizatorzy przypomnieli sobie o tym, że wybieg dla modelek jest niegotowy. Materiałem, z którego złożony został wybieg, był biały hips. Produkt ten charakteryzuje się eleganckim połyskiem, jednak zabezpiecza go folia. Oczywiście folię zdejmuje się w tak zwanej „ostatniej chwili”, by wcześniej nie porysować tworzywa, jednak nigdy nie byłam świadkiem sytuacji, by folia zdejmowana była spod stóp Gości (a szczególnie VIP-ów siedzących w pierwszych rzędach). Co więcej wybieg nie składał się z żadnego podestu – hips położono bezpośrednio na podłogę – co skutkowało tym, że osoby siedzące dalej widziały modelki jedynie do pasa. Bardziej opłacało się więc stać niż siedzieć.

Po obu stronach wybiegu znajdowały się trzy rzędy krzeseł. Gdy drzwi do Sali otworzyły się, wszyscy w szalonym pędzie zaczęli zajmować miejsca. Niestety rezerwacje były bardzo słabo oznaczone, więc Goście byli na początku zdezorientowani. Dodatkowo na każdym krześle znajdował się kolejny (ten sam który dostaliśmy już w „poczekalni”) folder informacyjny o WFW. Ten sam folder pojawiał się na krzesłach przed każdym pokazem… Nie rozumiem tego zabiegu, ponieważ wszystkie foldery lądowały zwykle na podłodze.

prowadzący WFW - Łukasz Jakóbiak

prowadzący WFW – Łukasz Jakóbiak

Podsumowując, pieniądze przeznaczone na druk kolejnych bezużytecznych folderów warto byłoby przeznaczyć na podest i dodatkowe miejsca siedzące. Szczególnie, że gdy na jeden z pokazów przyszedł +1 niezapowiedziany VIP, Organizatorzy w pierwszym rzędzie podstawili dodatkowe krzesełko… Niestety nie posiadali żadnego dodatkowego krzesła z kompletu białych, błyszczących, wynajętych na tę okazję, więc dostawili siedzenie sprowadzone z zaplecza…(?!)

Inne wpadki

Problem z rozsadzaniem VIP-ów – element, który powinien być dopracowany w 100%.
Problem z miejscem dla fotografów przy scenie – wydaje się, że Organizatorzy zupełnie o tym zapomnieli, nakazując wszystkim przy scenie uklęknąć/usiąść po turecku – gdyż inaczej nie rozpoczną jednego z pokazów.
Małe wpadki prowadzącego – częste mylenie słów, nawet w trakcie czytania z kartki… Szkoda.

Koncerty

Ciekawą atrakcją były dodatkowe koncerty w trakcie pokazów. Miałam okazję być na dwóch.
Natalia Kukulska & Dechen Shak Dagsay w trakcie pokazu Violi Śpiechowicz  –
Szwajcarską wokalistkę wykonującą tradycyjną tybetańską muzykę  słychać było niestety słabo. Zagłuszały ją instrumenty. Może taki był cel… (?!) Śpiewającą z nią w duecie Natalię Kukulską nagłośniono świetnie.

The Dumplings

The Dumplings

Warto dodać, że tybetańska muzyka świetnie wpisywała się w etniczną kolekcję i ostatecznie samo show było bardzo ciekawym doświadczeniem.

The Dumplings w trakcie pokazu LaBohemia dla Fundacji „Mimo Wszystko”
Początkowe niewielkie problemy z nagłośnieniem przyćmiła wysoka klasa wykonania. Tutaj również nie mogę powstrzymać się od komentarza, ponieważ śledziłam ostatnie wydarzenia związane z The Dumplings. Występ na żywo tego „szybkoraczkującego” zespołu był pozytywnym zaskoczeniem.  Trzymam  kciuki za kolejne udane koncerty, podpisanie dobrego kontraktu z wytwórnią i znalezienie lojalnego managera.

THE END

Cieszę się, że wejściówki na WFW otrzymałam w prezencie.
Ich cena była nieadekwatna do jakości zaprezentowanej na evencie.
Mimo wszystko obecność na „najmodniejszym weekendzie w Polsce” była ciekawym doświadczeniem. Mam nadzieję, że kolejne edycje zaskoczą nas bardziej pozytywnie.

Byłaś/byłeś na WFW? Daj znać, co myślisz o szwajcarskiej edycji!
Więcej info o eventach na: www.facebook.com/iaeblog

LaBohemia dla Fundacji „Mimo Wszystko”

LaBohemia dla Fundacji „Mimo Wszystko”

LaBohemia dla Fundacji „Mimo Wszystko” & The Dumplings

LaBohemia dla Fundacji „Mimo Wszystko” & The Dumplings

paparazzi

paparazzi

 

Natalia Kukulska & Dechen Shak Dagsay w trakcie pokazu Violi Śpiechowicz

Natalia Kukulska & Dechen Shak Dagsay w trakcie pokazu Violi Śpiechowicz

 

Advertisements
Otagowane , , , , , ,

19 thoughts on “WARSAW FASHION WEEKEND w CENTRUM EXPO XXI

  1. Zgadzam się w 100% ponadto uważam, że powinni dbać nieco bardziej o wolontariat!!! Niestety dziś zapomina się o tych, którzy chętnie służą pomocą!

  2. Prawda jest taka, że to ‚gówno prawda’, że jest to prestiżowe wydarzenie. Nie ma to nic wspólnego z prawdziwą imprezą modową zarówno pod względem organizacyjnym, technicznym i jakimkolwiek innym. Kiedy szłam na tę imprezę pierwszy raz byłam niesamowicie podekscytowana, pół dnia zastanawiałam się w co się ubrać i w ogóle ohy i ahy… niestety mój zapał szybko opadł i popieram wcześniejsze wpisy – nigdy nie zapłaciłabym za wejściówkę na tę imprezę. Wiosenna edycja odbyła się w SOHO FACTORY – to dopiero była tragedia…

    • in any event pisze:

      http://www.kokorinoo.com/ – dzięki za opinię!
      Słyszałam, że w SOHO również było słabo, szczególnie z ogrzewaniem…Wstyd.
      Takie puste przestrzenie są świetne dla dużych scenografii i firm, które posiadają budżet by miejsce zaaranżować. Na pewno nie będzie to WFW, któremu żal było kasy na „dodatkowe krzesło”. Zastanawiam się, może po prostu nikt oprócz EXPO nie chciał współpracować z WFW na zasadzie barteru (wynajem za reklamę)…

  3. Malcontent pisze:

    Też dostałam darmowe wejściówki, i w życiu nie zapłaciłabym za to żeby tam pójść. Kiedy wchodziło się na pokazy miałam wrażenie jakby wprowadzali bydło. Bramka i wszyscy się pchają depczą. Nie podobało mi się to bardzo. Jeśli chodzi o wyścig do miejsc to też wyglądało żenująco. Po za tym niewiele widziałam bo ani razu nie udało mi się stanąć w pierwszym rzędzie za krzesłami. Pozdrawiam.

  4. Kevin pisze:

    Super blog, czekam na więcej wpisów :)

  5. gleditishia pisze:

    Świetne, bardzo profesjonalne uwagi, jestem zdania że trafiłaś w sedno sprawy, oby więcej krytycznego patrzenia niż akceptowania niedopracowanych wydarzeń, promowania ich jako wielkie wydarzenia. Powodzenia i czekam na kolejne wpisy :D

  6. Anonim pisze:

    Super pomysł na bloga ! :)) Fajny wpis , czekam na więcej !

  7. Anonim pisze:

    Ciekawa recenzja, trafne uwagi. Zapowiada się niezły blog. Tak trzymaj!

  8. minnie pisze:

    Całkowicie się zgadzam!! Również cieszę się, że nie musiałam płacić za wejściówkę, bo byłyby to pieniądze wyrzucone w błoto. In minus dodałaby jeszcze fatalny harmonogram, czyli wypraszanie po każdym pokazie, po to aby znów czekać przed wejściem na kolejny opóźniony pokaz…

    • in any event pisze:

      Dobra uwaga! Po każdym pokazie należało czekać na otwarcie „bram”, by po raz kolejny walczyć o miejsca… Słyszałam także o negatywnych opiniach na temat samej lokalizacji – trudny dojazd, trudne parkowanie, puste bankomaty. Trzeba się naprawdę „postarać”, by tak wiele rzeczy poszło źle!

  9. Pozdrawiamy, popieramy ! Serdeczności.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: